JEST ŹLE, NAWET BARDZO – SOKÓŁ PRZEGRYWA 8-MY MECZ Z RZĘDU – 0:4 Z WISŁĄ PUŁAWY

Co, którzy liczyli na przełamanie w dzisiejszym spotkaniu na własnym boisku z beniaminkiem II ligi – Wisłą Puławy, mocno się rozczarowali. Sokół  przegrał, ale wynik jest porażający. 

To, że ostródzianie bramek nie strzelają – wszyscy wiemy. nie inaczej było i w dzisiejszym spotkaniu na Stadionie przy ul. 3 Maja w Ostródzie. Kibice jednak sporo bramek obejrzeli. Tym razem jednak nadrobili to z nawiązką rywale z Puław, aplikując ostródzianom aż 4 bramki.  Porażka 0:4 z bardzo przeciętnym rywalem w lidze nie wróży dobrze na dalsza część sezonu.

Do przerwy ostródzianie nie grali źle, ba, mogli nawet prowadzić. Było dużo walki, jednak obydwie drużyny miały problem ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych. W 30 minucie kontra Sokoła, przewaga liczebna pod polem karnym rywali. Dobre podanie Sebastiana Rugowskiego do Jakuba Żyznowskiego, ten jednak za daleko wybił sobie piłkę i bramkarz gości Socha wyłuskał piłkę.

Nie udało się ostródzianom – udało się gościom z Puław, którzy mieli przewagę, jednak nie potrafili udokumentować jej bramką. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, Wisła zdobyła bramkę. W 43 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i główce Edmilsona bramkarz ostródzian Paweł Rabin wybił piłkę wprost pod nogi rywala – Adriana Paluchowskiego, a ten z bliska nie zmarnował szansy.

Post Author: redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *