RAFAŁ DĄBROWSKI ODCHODZI Z ZARZĄDU SOKOŁA OSTRÓDA

Sokół Ostróda poinformował, że 25 września Rafał Dąbrowski zrezygnował z funkcji członka zarządu Sokoła, którą piastował przez ostatni rok.

Rafał w dalszym ciągu, w miarę możliwości, pełnił będzie rolę spikera w trakcie domowych spotkań „Trójkolorowych”, a także pomagał w działalności grupy medialnej SokółTV.

Rafał, w imieniu całej „Trójkolorowej” społeczności dziękujemy za zaangażowanie oraz ciężką pracę na rzecz Trójkolorowych przez ostatnie 12 miesięcy. Masz swój spory wkład, że Sokół przystąpił w tym sezonie do rozgrywek 2 ligi. – czytamy na stronie Sokoła Ostróda.

Sam Rafał Dąbrowski wypowiedział się na ten temat na fanpagu Do Ostródy

Czytamy m.in.:

Przyznaję się, że dziś, w bardzo trudnym momencie, doszedłem do ściany. Z kilku powodów, których część chciałbym zachować dla siebie, nie jestem w stanie dać mojemu Klubowi niczego więcej. Moja wizja rozwoju Sokoła różni się nieco od tej, którą mają pozostali członkowie zarządu. I absolutnie nie można mieć tego im za złe! Tak czasami jest, że w pewnym momencie staje się pod tym przysłowiowym murem, którego nie da (albo nie chce) się skruszyć.

Dziś jesteśmy w kryzysie, którego chyba nawet najstarsi kibice nie pamiętają. 10 kolejnych ligowych porażek to jednak wypadkowa bardzo wielu składowych. Nie jest to ani, a przynajmniej nie TYLKO:
– wina zarządu, choć mogliśmy być może zrobić więcej a już na pewno zrobić, w niektórych miejscach, inaczej;
– wina głównego sponsora, który obniżył finansowanie, ale i tak został przy klubie i zapewnia lwią część budżetu;
– wina miasta, które choć dołożyło ostatnio pewną dodatkową kwotę do sokołowej kasy znając problemy klubu, wciąż jest samorządem dającym jedne z najniższych środków dla klubów ze szczebla centralnego – do tego miasto „zabiera” poprzez OCSiR pewną część środków, które sama daje w postaci horrendalnie wysokich opłat za stadion – swoją drogą wciąż najnowocześniejszy na Warmii i Mazurach, jednak serce boli jak się patrzy na to, jak zaniedbany;
– wina sztabu trenerskiego, który choć niektóre ruchy ma nietrafione, to robi co może, by ulepić z niskiego budżetu zespół, który nie dostaje po 0:10 z ekipami, w których dwóch grajków zarabia tyle co nasza cała drużyna;
– wina piłkarzy, którzy rzuceni na głęboką wodę nie punktują, ale dają z siebie 100%.
Oczywiście z Sokołem się nie żegnam. Dalej, w miarę możliwości, będę spikerował mecze w Ostródzie, robił relacje z wyjazdów i – gdy będę mógł pomóc w jakikolwiek inny sposób – pomogę. Ale już nie jako członek zarządu. Na nikogo się nie obraziłem, a jak mnie nie ma na meczu, to najpewniej dlatego, że jestem wyjechany służbowo.
Więcej o decyzji Rafała Dąbrowskiego, powodów i sytuacji w klubie przeczytacie tutaj na fanpagu Do Ostródy w poście pod linkiem: https://www.facebook.com/Doostrody/posts/373700281136093

Post Author: redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *