WIELKIE EMOCJE W DERBACH, BRAMKA W 9 SEKUNDZIE. SOKÓŁ – HURAGAN 3:2

W derbach powiatu ostródzkiego Sokół Ostróda po niezwykle emocjonującym meczu pokonał Huragan Morąg 3:2.

Mecz nie mógł się lepiej rozpocząć dla ostródzian. Tuż po rozpoczęciu gry błąd przy wyprowadzeniu piłki popełnili morążanie i piłka odbiła się od jednego z ostródzian. Do piłki dopadł Marcin Kajca, który odważnie ruszył do przodu i bez problemów umieścił piłkę w siatce.

Nie minęły kolejne dwie minuty i Kajca miał już na swoim koncie drugie trafienie. Tym razem pięknie uderzył z rzutu wolnego i bramkarz Huraganu nie miał nic do powiedzenia.

Po strzeleniu drugiej bramki gra się trochę wyrównała, jednak więcej z gry mieli gospodarze. Trener Huraganu, nie mając nic do stracenia i próbując wzmocnić siłę ofensywną, wprowadził na boisko napastnika, jednak chwilę później było już 3:0 dla Sokoła. Strzelcem bramki w 21 minucie był Robert Hirsz.

Gospodarze do końca pierwszej połowy kontrolowali sytuację, mając optyczną przewagę. Tuż przed przerwą szansę miał jeszcze Kajca, ale jego strzał minimalnie minął bramkę.

Na początku drugiej połowy Huragan zaatakował trochę odważniej, kilka razy pod bramką Sokoła było groźnie, jednak bez efektu bramkowego. Aż do 63 minuty.

Po składnej akcji Huraganu broniący bramki ostródzian Bąbel wybronił strzał jednego z napastników, do odbitej piłki  dopadł Rafał Kruczkowski i umieścił futbolówkę w pustej bramce.

Niedługo później w kolejnym ataku napastnik Huraganu przewrócił się w polu karnym, jednak sędzie stwierdził, że nie było faulu i ukarał go żółtą kartką za próbę wymuszenia rzutu karnego.

Zdobyta bramka rozochociła morążan, którzy próbowali atakować jeszcze odważniej. Kilka razy zrobiło się gorąco w polu karnym ostródzian, jednak albo na posterunku był Bąbel, albo piłka mijała bramkę bądź też została wybijana przez obrońców. Od czasu do czasu Sokół także próbował kąsać, jednak w miarę upływu czasu rosła przewaga Huraganu

W 83 minucie groźne uderzenie z rzutu wolnego obronił Bąbel, który chwilę później został staranowany przez zawodnika Huraganu. Sędzia nie zdecydował się jednak na pokazanie żółtej kartki.

W 85 minucie stało się coś, co po pierwszej połowie wydawało się nierealne. Kolejną bramkę zdobyli morążanie. Po wrzutce w pole karne bramkę głową zdobył Piotr Łysiak.

Gdy wydawało się, ze Huragan jeszcze mocniej naciśnie w ostatnich minutach, Sokół opanował sytuację i nie pozwolił już na zbyt wiele. Druga połowa spotkania została przedłużona o 7 minut, emocji nie zabrakło do końca. Mimo ofiarnej, ambitnej i czasem zbyt ostrej grze w końcówce, żadna bramka już nie padła.

Sokół Ostróda: Bąbel – Maternik, Paczkowski, Otręba, Wojciechowski – Kajca, Tomkiewicz, Łyszyk, Lisiecki, Stryjewski, – Hirsz

Huragan Morąg: Lawrenc – Paliwoda, Maciążek, Biedrzycki, Stankiewicz – Kruczkowski, Michałowski, Łysiak, Mroczkowski – Galik, Augusto

 

Post Author: redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *