SZALONY MECZ W MORĄGU – HURAGAN PROWADZIŁ 3:0 I… ZREMISOWAŁ

Kaczkan Huragan Morąg prowadził z Victorią Sulejówek 3:0 i… zremisował.

Ciężka jest dola kibica Kaczkana Huraganu w rundzie wiosennej. Wydawało się, że przerabiano już wszystkie dramatyczne scenariusze, a tymczasem morążanie zafundowali jeszcze jeden.

Morążanie przystąpili do sobotniego meczu z powracającym po pauzie za kartki Pawłem Galikiem i Igorem Biedrzyckim, który wyleczył kontuzję. Niestety Piotr Łysiak nie zdążył się wykurować i oglądał mecz z trybun.

Pierwszy kwadrans należał do gospodarzy. Już w 5. minucie po podaniu Galika w dobrej sytuacji znalazł się Bogdański ale nasz pomocnik został zablokowany przez obrońcę gości. W 11. minucie Kruczkowski wypuścił na prawej stronie Augusto ale dośrodkowanie przecinają obrońcy. W 18. minucie Mroczkowski wykonywał rzut wolny z ok. 25 metrów i piłka prześliznęła się po poprzeczce.

Goście w drugim kwadransie gry zaczęli grać odważniej i coraz częściej przebywali na połowie Huraganu, jednak nie były to na tyle składne akcje, by zagrozić bramce Mateusza Lawrenca.

Po mało ciekawym fragmencie gry, w 32. minucie rajd przeprowadził Augusto, zagrał do Bogdańskiego ale ten posłał piłkę nad poprzeczką. W 34. minucie w końcu kibice doczekali się upragnionej bramki dla gospodarzy. Składną akcję rozpoczął Galik, zagrał do Kruczkowskiego, ten zagrał do Augusto, który strzelił praktycznie do pustej bramki.

W końcówce 1. połowy kolejne dwie dobre sytuacje na podwyższenie rezultatu. W 41. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Mroczkowski, w polu karnym znalazł się Augusto, ale strzelił mocno i niecelnie. Jeszcze lepszą sytuację miał w 45. minucie Galik, jednak doświadczony Dominik Pusek obronił strzał  pomocnika morążan.

Druga połowa zaczęła w wymarzony sposób dla Huraganu. Obrońca gości sfaulował w polu karnym Bogdańskiego. Do jedenastki podszedł Augusto i pewnym strzałem pokonał Puska.

W 47. minucie Biedrzycki omal nie zaskoczył Lawrenca ale skończyło się tylko na strachu. Gdy w 55 minucie hat-tricka skompletował Joao Augusto, wydawało się, że pierwsze zwycięstwo wiosną na boisku w Morągu jest całkiem realne.

Niestety minutę później chwila dekoncentracji Huragan traci pierwszą bramkę, której autorem jest Dobkowski. Od tego momentu goście wręcz szturmowali bramkę gospodarzy i najpierw w 68. minucie Zawistowski a w 75. minucie po strzale samobójczym Maciążka podopieczni Krzysztofa Dębka doprowadzają do remisu. Mało tego, w 78. minucie powinno być 3-4 ale doskonałą sytuację zmarnował najlepszy strzelec Victorii – Wojciech Wocial.

W samej końcówce meczu to morążanie powinni przechylić szalę na swoją korzyść. Najpierw w 87. minucie Rafał Kruczkowski będąc sam na sam z bramkarzem gości trafia w boczną siatkę a w 89. minucie również po akcji „Kruczka” w doskonałej sytuacji znalazł się Paweł Galik ale strzał pomocnika został zablokowany.

Huragan zremisował wygrany mecz. Punktów trzeba szukać w kolejnych meczach, a za tydzień w niedzielę czeka wyjazd do Ząbek na mecz z rezerwami Legii Warszawa.

Kaczkan Huragan Morąg – Victoria Sulejówek 3:3 (1:0)

Bramki: 1:0 Augusto (34′), 2:0 Augusto (46′ k), 3:0 Augusto (55′), 3:1 Dobkowski (56′), 3:2 Zawistowski (68′), 3:3 Maciążek (sam.) (75′).

Kaczkan Huragan: Lawrenc – Paliwoda, Maciążek, Biedrzycki, Mroczkowski – Bogdański (65′ Śledź), Michałowski, Galik, Mroczkowski – Bartkowski (83′ Tomasz), Augusto.

Źródło: Huragan Morąg

Post Author: redaktor

1 thought on “SZALONY MECZ W MORĄGU – HURAGAN PROWADZIŁ 3:0 I… ZREMISOWAŁ

    Tommo

    (25 lipca 2019 - 13:07)

    Świetny mecz, kto nie był niech żałuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *