SOKÓŁ OSTRÓDA PEWNIE POKONAŁ BROŃ RADOM 3:0

W meczu 11 kolejki rozgrywek III ligi Sokół pewnie pokonał Broń Radom 3:0.

Trener Sokoła Jarosław Kotas wyszedł z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia i desygnował do gry taka samą jedenastkę jak w meczu z Ruchem Wysokie Mazowieckie.

Biorąc pod uwagę choćby sytuację w tabeli to nasza drużyna była faworytem w tym spotkaniu. Początek meczu należał jednak do gości, którzy już w 4 minucie mogli objąć prowadzenie. Konrad Paterek otrzymał prostopadłą piłkę, minął Macieja Bąbla ale trafił tylko w boczną siatkę. W odpowiedzi po centrze z rzutu rożnego Łukasz Siedlik strzałem z głowy także trafił tylko boczną siatkę. Swojej szansy szukał uderzeniem z rzutu wolnego Marcin Kajca, ale jego strzał na raty obronił bramkarz radomian.

W 35 minucie objęliśmy prowadzenie. Michał Danilczyk prostopadle podał do Łukasza Siedlika, który odgrywa do Marcina na ten pewnym strzałem pokonuje Pawła Młodzińskiego. 7 minut później gospodarze wyszli z kontrą pięciu na trzech, Tomasz Kowalski uderzał zza pola karnego, do piłki doszedł Marcin Kajca, którego strzał odbił bramkarz gości a piłkę do siatki strzałem z głowy skierował Łukasz Siedlik. W kolejnej akcji, przy stanie 2;0 dla Sokoła, brutalny faul Kamila Czarnieckiego z Broni, który bezpardonowo sfaulował Marcina Paczkowskiego i arbiter ukarał go za to czerwona kartką.

Od początku drugiej połowy Sokół starał się szybko powiększyć swoje prowadzenie, ale próby Rafała Lisieckiego i Kamila Maternika były niecelne. Goście, mimo gry w osłabieniu także nie składali broni i w 51 byli blisko zdobycia bramki kontaktowej. Po dośrodkowaniu z prawej strony świetną okazje miał Maksim Kventsar, ale z kilku metrów trafił tylko w poprzeczkę.

Dwie minuty później na naszym telebimie widniał już wynik 3:0. Marcin Kajca prostopadłym podaniem uruchomił Łukasza Siedlika, który wyprzedził obrońcę gości i w sytuacji sam na sam pokonał Pawła Młodzińskiego.

Aktywny tego dnia Łukasz Siedlik chwilę później mógł mieć na koncie hattricka, ale w odstępie 60 sekund zmarnował 2 stuprocentowe okazje. Swoja szanse miał także wprowadzony w drugiej połowie Kacper Wojciechowski, który po podaniu Marcina Kajcy stanął oko w oko w bramkarzem gości, ale trafił tylko w słupek. Pod koniec meczu Sokół miał jeszcze dwie dogodne okazje do podwyższenia rezultatu, ale strzał Łukasza Siedlika zablokował obrońca Broni, a uderzenie Michała Danilczyka po rykoszecie przeleciał tuż obok słupka.

Po jednym z lepszych w tym sezonie spotkań pewnie pokonujemy beniaminka z Radomia 3:0. Ambitni „Broniarze” pozostawili po sobie dobre wrażenie, jednak nasza drużyna wykazała się większą dojrzałością i bezwzględnie wykorzystała swoje okazje.

Wnik mógł być jeszcze wyższy, bo okazji było naprawdę dużo. Cieszą bramki Łukasza Siedlika, bowiem były to pierwsze w sezonie gole zdobyte przez napastnika. Po serii bramek po stałych fragmentach gry, tym razem gole zdobywaliśmy po zespołowych akcjach. Powodem do radości jest także 0 z tyłu. Ogólnie na pochwały zasłużyła cała drużyna. Tak – właśnie drużyna.

Sokół Ostróda – Broń Radom 3:0 (2:0)

Siedlik 42′, 53′, Kajca 35′.

Sokół : Bąbel – Paczkowski, Otręba, Maternik –  Kajca, Kowalski (61’ Jodłowski), Wenglorz (71’ Pietkiewicz), Stryjewski (46’ Wojciechowski), Danilczyk – Lisiecki, Siedlik (89’ Panek).

Broń: Młodziński – Leśniewski, Gorczyca, Kventsar, Wicik – Moźdżonek, Czarnota (71’ Więcek), Imiela, Paterek (82’ Winiarski), Nowosielski(57’ Stefański) – Czarnecki.

żółte kartki: Kowalski (Sokół) – Leśniewski (Broń)

czerwona kartka: Czarnecki (Broń)

Kolejne spotkanie zagramy w sobotę 13 października. Tym razem udamy się do Warszawy na mecz z Polonią. Początek starcia na stadionie przy ul. Konwiktorskiej o godz. 17:00.

Źródło: Sokół Ostróda

Post Author: redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *