KRAKOWSKIE WSPOMNIENIA Z WYCIECZKI KLASY 3A Z LO IM. JANA BAŻYŃSKIEGO

W poniedziałek 17 września 2018 r. pojechaliśmy na wycieczkę do Krakowa.

DZIEŃ PIERWSZY

Wyjechaliśmy bardzo wcześnie rano pociągiem, jechaliśmy ponad 7 godzin. Mieliśmy czas by spać, czytać, słuchać muzyki, rozmawiać. Gdy już dotarliśmy do miejsca docelowego wraz z psorką Anną Dmitruk i psorką Anną Żebrowską zameldowaliśmy się w hostelu.

Następnie poszliśmy do Ogrodu Doświadczeń im. Stanisława Lema, gdzie mogliśmy wykazać się naszą wiedzą z fizyki i wzbogacić ją o wiele nowych ciekawostek. W parku było wiele urządzeń wykorzystujących zjawiska fizyczne. Pogoda nam dopisywała, więc mogliśmy, np. zaobserwować rozszczepienie światła przez pryzmat.

Po doświadczeniach w parku przeszliśmy do Parku Trampolin GoJump. Tutaj mogliśmy wyskakać się po spokojnej, siedzącej podróży.

DZIEŃ DRUGI

W wtorek zwiedzanie  Krakowa zaczęliśmy od dawnego miasta Kleparz, gdzie dziś stoi pomnik upamiętniający wygraną bitwę pod Grunwaldem. Podążaliśmy dalej szlakiem Królewskim, przez Barbakan, Bramę Floriańską, Sukiennice, aż do Wawelu.

Kolejnym punktem tego dnia były zajęcia warsztatowe „Analiza dzieła sztuki”  w Muzeum Narodowym w Sukiennicach. Naszym zadaniem było rozpoznanie obrazu według podanego opisu, a następnie dokonanie jego analizy i interpretacji. Pani, która prowadziła zajęcia powiedziała, że spisaliśmy się na medal i życzyła nam bardzo dobrych wyników na maturze.

W tym dniu mieliśmy zaplanowane wejście na Kopiec Kościuszki. Niestety musieliśmy obejść się smakiem, gdyż spóźniliśmy się kilka minut i na wejście było już za późno. Zobaczyliśmy za to, miejsce gdzie studio ma radio RMF FM.

DZIEŃ TRZECI

Dzień trzeci naszej wycieczki rozpoczęliśmy od zwiedzania kolejnej dzielnicy Krakowa – Kazimierza, która była podzielona na dwie części chrześcijańską i żydowską. Podziwialiśmy katolicki  kościół na Skałce, mieliśmy też w planach zwiedzanie synagogi, niestety z powodu żydowskiego święta nie było nam to dane.

Później przeszliśmy do Muzeum Inżynierii Miejskiej. W myśl zasady “nauka poprzez zabawę” mieliśmy kolejną okazję do wykorzystania naszej wiedzy z lekcji fizyki w różnych eksperymentach.

Później mieliśmy zajęcia w Muzeum Narodowym, gdzie mogliśmy podziwiać dzieła Stanisława Wyspiańskiego. Warto dodać, że byliśmy świeżo po klasówce z najsłynniejszego dzieła literackiego tego artysty, czyli “Wesela”. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem wszechstronności Wyspiańskiego, malowania obrazów i projektowania charakteryzacji scenicznych, witraży oraz mebli.

Dzięki wizycie w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa, które znajduje się w podziemiach rynku, mogliśmy wyobrazić sobie,  jak kiedyś ludzie żyli w dawnej stolicy Polski. Mieliśmy okazję zobaczyć tam rzeczy codziennego użytku, które przetrwały do naszych czasów.

DZIEŃ CZWARTY

Jak na poranne czwartkowe  godziny wypada… trzeba iść do szkoły. My wybraliśmy się do Akademii Górniczo Hutniczej, gdzie mieliśmy lekcję w małym muzeum. Mogliśmy tam zobaczyć różne maszyny do wydobywania węgla.

Po lekcji “przygotowawczej” wybraliśmy się do prawdziwej kopalni. Mogliśmy oddychać rześkim powietrzem w kopalni soli w Wieliczce. Nasz przewodnik poprosił silne dziewczyny, żeby wciągnęły baryłkę soli. Nie była to może tak bardzo męcząca praca… jeżeli wykonuje się ją tylko raz, ale na dłuższą metę mogłaby być mocno wyczerpująca. Na ścianach znajdowało się bardzo dużo soli, którą za zgodą przewodnika w pewnym miejscu mogliśmy lizać. Wyobrażacie sobie lizać kilka kilogramów soli? Po ciekawej wyprawie wyjechaliśmy na górę, gdzie mogliśmy przejść do kolejnego punktu wycieczki.

Wieczorem aktorzy teatru Bagatela zaprezentowali nam komedię Pawła Pitera “Pomoc domowa”. Wszyscy jednogłośnie uważamy, że spektakl był świetnym przeżyciem. Było wiele żartów, które bawiły niezmiernie.

DZIEŃ PIĄTY

Ostatni dzień w Krakowie zaczęliśmy od zwiedzania fabryki Schindlera. Oskar Schindler był niemieckim przedsiębiorcą, który uratował wielu Żydów od zagłady. Muzeum odciska swoje piętno na zwiedzających.

Mieliśmy jeszcze chwilę czasu na ostatni spacer po rynku krakowskim, ostatnią okazję do zrobienia zdjęć.

Powrót pociągiem minął nam bardzo dobrze. Graliśmy w państwa – miasta, opowiadaliśmy żarty i tak dotarliśmy do Ostródy.

Tekst: Sandra Kempa kl. 3A, Zdjęcia: Sandra Kempa, Natalia Stachowicz kl. 3A

Post Author: redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *