KATASTROFALNY MECZ SOKOŁA I PRZEGRANA U SIEBIE Z OUTSIDEREM

W meczu 25 kolejki III ligi Sokół przegrał na własnym boisku z ostatnim w tabeli GKSem Wikielec 0-2.

W porównaniu do poprzedniego meczu z Turem w składzie Sokoła doszło do kilku zmian. Po raz pierwszy od 7 paździenika ubiegłego roku w bramce w ligowym pojedynku zagrał Kamil Kotkowski, na lewej obronie wystąpił Kacper Wojciechowski a na pozycji nr 10 zagrał Patryk Rosoliński.

Już przed meczem część kibiców przypisywała naszej drużynie pewne 3 punkty, jednak prawda okazała się dla Sokoła brutalna. Już w pierwszym kwadransie drużyna z Wikielca pokazała, że przyjechała tutaj na wycieczkę i kilkukrotnie groźnie zaatakowała. Dopiero w 20 minucie pierwsza groźna okazja Sokoła ale Arkadiusz Gajewski posłał piłkę nad poprzeczką. Chwilę później goście objęli prowadzenie. Centra z rzutu wolnego Mateusza Jajkowskiego, z głowy strzela Paweł Tomkiewicz, futbolówka odbija się od Rmana Mykytyna i wpada do siatki. Na 6 minut przed końcem pierwszej części GKS podwyższył swoje prowadzenie. Kontra dwóch byłych zawodników Sokoła, w której dogrywa Czarek Nowiński a Rafał Śledź z kilku metrów pokonuje Kamila Kotkowskiego.

W drugiej części Sokół starał się zdobyć choćby bramkę kontaktową, ale próby te okazała się nieudane. Z dziennikarskiego obowiązku wspomnieć należy o uderzenie z głowy Adriana Pluty, strzale Huberta Otręby, po którym piłka trafiła w słupek oraz próbie ponownie Huberta Otręby, po który z linii bramkowej wybił futbolówkę bramkarz gości.

Sobotnie spotkanie było fatalne w wykonaniu Sokoła. Błędy w dokładności podań, brak pomysłu na sforsowanie obrony przeciwnika, mała agresja to wszystko złożyło się na porażkę w dzisiejszym meczu. Drużyna nie tworzyła monolitu, a wzajemne pretensje piłkarzy powodowały tylko jeszcze większą nerwowość w poczynaniach naszego zespołu. I jeszcze jedno. Drużyna z Wikielca grała praktycznie w tym samym zestawieniu co 3 dni temu w pucharze, Sokół z kolei wystąpił praktycznie nową jedenastką, na świeżości. Niestety nie było tego widać na boisku, a dodatkowo w końcowych fragmentach meczu to goście wygrywali pojedynki biegowe. W dwóch meczach z drużynami zajmującymi ostatnie miejsca w tabeli nie potrafimy zdobyć nawet punktu … Co dalej? Czas pokaże…

Sokół Ostróda – GKS Wikielec 0-2 (0-2)

Tomkiewicz 21’, Śledź 39’.

Sokół: Kotkowski – Wojciechowski (46’ Maternik), Mykytyn (46’ Mlonek), Pluta, Korzeniewski – Kajca (58’ Wolak), Otręba, Jankowski, Kuciński, Rosoliński – Gajewski (68’ Smyt).

GKS: Malanowski – Kacperek, Górski, Wypniewski, Kolcz – Gurov, Płoski (76’ Sobociński), M.Jajkowski (90’ S.Jajkowski), Tomkiewicz – Śledź, Nowiński (89’ Tomczyk).

żółte kartki: Kuciński, Otręba, Mlonek (Sokół) – Wypniewski, Kacperek (GKS)

Kolejne spotkanie podopieczni Sławomira Majaka (?) rozegrają w środę 2 maja w Łowiczu z Pelikanem, a w niedzielę 6 maja na własnym boisku podejmować będziemy Polonię Warszawa. Początek tego meczu o godz. 15:00.

Źródło: Sokół Ostróda

Post Author: redaktor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *