EMOCJE W OSTRÓDZIE! KARNY JAK LEWANDOWSKI I WYGRANA SOKOŁA Z OLIMPIĄ 2:1!

Przy zmiennej, typowo kwietniowej pogodzie w w Wielką Sobotę przyszło ostródzianom rozegrać drugoligowe spotkanie z rywalem niemal zza między czyli Olimpią Elbląg.

Kibice mogli spodziewać się emocji w meczu derbowym Warmii i Mazur, który udało się transmitować na kanale Sokoła na youtubie dzięki działaniom ekipy Sokół TV . W poprzednim spotkaniu w rundzie jesiennej w Elblągu, transmitowanym przez TVP Sport, emocji i walki nie zabrakło. Warto przypomnieć, że padł wtedy wynik remisowy – 3:3, a elblążanie zdobyli wyrównującą bramkę w ostatniej minucie doliczonego czasu gry.

Dziś to że walki nie zabraknie, widzieliśmy już w drugiej minucie spotkania. W polu karnym Sokoła doszło do zamieszania, w którym poturbowany został bramkarz ostródzian, Błażej Niezgoda.

Na początku meczu ostródzianie postawili dość wysoki pressing. W 10 minucie szansa na kontrę Sokoła, Michał Zimmer wyłuskał piłkę, kapitalne długie podanie do Rafała Siemaszki, niestety ten źle podaje do Tomasza Gajdy i piłka wyszła na aut. 6 minut później mieliśmy pierwszy strzał ostródzian na bramkę rywala. Po dośrodkowaniu Siemaszko z trudnej pozycji próbował uderzać piłkę głową, jednak strzał nie sprawił najmniejszego problemu bramkarzowi gości Witanowi.

Sokół miał olbrzymią przewagę w posiadaniu piłki, próbował gry w ataku pozycyjnym z dośrodkowaniami w pole karne, jednak bardzo defensywnie ustawiona Olimpia dobrze radziła sobie w obronie, nie pozwalając ostródzianom na zbyt wiele, a od czasu do czasy próbując szybkich kontrataków. W 25 minucie strzał z około 30 metrów Czajkowskiego, jednak bramkarz Olimpii był na posterunku. Z biegiem czasu piłkarze Olimpii trochę odważniej zaatakowali. W 26 minucie napastnik Olimpii znalazł się sam na sam z Niezgodą, przewracając się w polu karnym. Sędzia dobrze ocenił sytuację i nie zareagował, choć blisko przewinienia był Mazurowski.

W 33 minucie mieliśmy sytuację, która wywołała wiele kontrowersji i pewnie będzie długo komentowana. Michał Zimmer wchodząc w pole karne został podcięty i sędzia pokazał na 11 metr.

Do piłki podszedł Krzysztof Wicki i trochę w stylu, w jakim rzuty karne często wykonuje Robert Lewandowski pewnie umieścił pikę w siatce! Jednak… arbiter z Olsztyna Marcin Szczerbowicz gola nie uznał. Za to ukarał Krzysztofa Wickiego żółtą kartką za złe wykonanie rzutu karnego i przyznał z 11 metra rzut wolny dla elblążan. Czy Wicki zatrzymał się podczas oddawania strzału – ciężko stwierdzić nawet na powtórce. Według nas nie i rzut karny był wykonany prawidłowo, chyba, że arbiter dopatrzył się jakiegoś innego błędu piłkarza Sokoła.

W 38 minucie żółtą kartką został ukarany Karol Żwir za brzydki faul na rywalu. Obraz gry nie zmienił się – walczący Sokół atakował, a rywale próbowali odgryzać się szybkimi kontrami. Nawet jeśli udawało się którejś z drużyn oddać strzał, to mijał on bramkę.

W przerwie trener ostródzian Piotr Jacek zdecydował się na 1 zmianę. Za pomocnika Łukasz Mozlera na boisku pojawił się napastnik Dawid Wolny, a 10 minut później dokonał kolejnej ofensywnej zmiany – za Karola Turka wszedł Wojciech Kalinowski.

W 55 minucie za faul na Zimerze żółtą kartką ukarany został zawodnik z Elbląga Krasa. W 60 minucie dobry strzał Gajdy z dystansu, jednak pewnie piłkę broni Witan. Dwie minuty później duży błąd na środku boiska Mazurowskiego, który mógł grozić sytuacją sam na sam z Niezgodą zawodnika Olimpii. Na szczęście ryzykownie, ale udało się Mazurowskiemu naprawić pomyłkę. Obraz gry się nie zmieniał, obserwowaliśmy dużo walki w środku boiska, piłkarze Sokoła byli bardzo aktywni, jednak ciężko było zawodnikom obydwu zespołów dojść do jakiś klarownych sytuacji.

Sokół posiadał optyczną przewagę, ale niewiele z niej wynikało. Przynajmniej do 63 minuty. Kapitalnie wślizgiem piłkę dogrywał Siemaszko, dopadł do niej Dawid Wolny, który świetnie odnalazł się w polu karnym i z około 13 metrów ładnym strzałem zdobył prowadzenie dla ostródzian!

Po bramce gra nabrała przyśpieszenia – zawodnicy Olimpii w końcu trochę się otworzyli, zaczęło dochodzić do spięć w polu karnym jednego i drugiego zespołu,jednak strzałów na bramkę wciąż brakowało.

W 75 minucie mieliśmy kolejny rzut karny po faulu zawodnika z Elbląga. Poszkodowany w polu karnym ponownie był Zimmer. Tym razem do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Dawid Wolny i precyzyjnym strzałem przy słupku podwyższył rezultat na 2:0.

Po stracie drugiej bramki trener Olimpii dokonał w ciągu kilku minut aż 4 zmian, szukając szansy na odwrócenie losów spotkania.

Piłkarze Sokoła kontrolowali jednak grę, nie dopuszczając rywali do groźnych sytuacji. W 90 minucie wychodzący z kontrą Zimmer został sfaulowany, a rywal otrzymał żółtą kartkę.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry niektórzy mogli przypomnieć horror z rundy jesiennej, gdy ostródzianie dali sobie wydrzeć zwycięstwo w ostatniej minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego źle wyszedł do piłki Niezgoda, futbolówka trafiła pod nogi Surdykowskiego i ten strzela bramkę kontaktową. Na szczęście tylko na tyle było stać w tym meczu piłkarzy z Elbląga, a sędzia po minucie zakończył spotkanie.

Po meczu pełnym walki i emocji Sokół zasłużenie pokonał rywala 2:1 po dwóch bramkach Dawida Wolnego. Jednym z bohaterów meczu był też Michał Zimmer, który dwukrotnie wywalczył rzut karny i w całym meczu prezentował się bardzo dobrze zarówno w odbiorze, jak i w ataku.

Cieszy drugie zwycięstwo ostródzian z rzędu i wielkanocny prezent od zespołu dla kibiców Sokoła.

Sokół Ostróda – Olimpia Elbląg 2:1 (0:0)

Sokół Ostróda: Niezgoda – Mazurowski, Wicki, Żwir, Rugowski, Siemaszko (Zalewski 74’) , Gajda, Zimmer , Turek (Kalinowski 55’), Mozler(Wolny 46’), Czajkowski (Soszyński 90’)

Olimpia Elbląg: Witan – Lewandowski, Wenger, Ressel, Sedlewski (Filipczyk 77’), Jabłoński (Sobiecki 82’), Krasa, Surdykowski, Zyska (Waniek 77’), Kamiński (Bartlewski 82’), Poliński (Kordykiewicz 64’).

 

Foto Sokół Ostróda, Sokół Ostróda youtube

 

Post Author: redakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *