CO Z NOWYMI WIATAMI PRZYSTANKOWYMI ZA 740 TYS. ZŁ? BETONOWE PODSTAWY TO DRAMAT…

Jednym z głównych tematów, który ostatnio interesuje mieszkańców Ostródy to wymiana wiat przystankowych. Choć stelaże w większości miejsc zostały już postawione, jednak prace jakby ustały, nic na razie się nie dzieje, a wiaty nie chronią przed słońcem czy deszczem. Osobną kwestią, jaką poruszacie, to kiepska jakość i koszmarny wygląd betonowych cokołów oraz ustawienie konstrukcji na nich, które wydaje nie mieć wiele wspólnego ze sztuką takich prac. Jak to wygląda, możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej i filmikach, podesłanych przez naszego czytelnika.

Wygląda to na chwilę obecną dramatycznie, a profile ustawione są z reguły krzywo. W niektórych przypadkach doszło do tego, że śruba mająca mocować profil do podstawy mija ją bokiem, a profil ledwo styka się z nią! Wielu z Was uważa, ze takiego partactwa dawno nie widziało.

Co jest tego powodem?

Dziś na posiedzeniu połączonych Komisji Rady Miejskiej w Ostródzie – Budżetu i Finansów oraz Rozwoju i Gospodarki Komunalnej, temat wiat poruszyła radna Anna Rutkiewicz. Zapytała, kiedy stelaże wiat przystankowych, które są już rozmieszczone, zostaną obudowane w całe wyposażenie, bo na razie stoją szkielety i intrygują mieszkańców.

W odpowiedzi Naczelnik Wydziału Inwestycji w Urzędzie Miejskim w Ostródzie Łukasz Żarkiewicz poinformował, że

– Tytułem faktów. Do 8 lipca wykonawca tych wiat będzie miał swój termin realizacji. Wiemy już jednak dobrze, że się nie wyrobi w terminie ze względu na swoje jakieś wewnętrzne sprawy, które nie do końca chce uzasadnić. Mam przyobiecane – póki co, jest to słowna obietnica, że w ciągu 2-3 tygodni wyrobi się z montażem wszystkich pozostałych elementów. Jak państwo dobrze zauważyliście, jest problem z tymi stopami – tutaj mamy pewną różnicę zdań (z wykonawcą – przyp. red) co do jakości betonu, kształtu itp. Natomiast chcę doprowadzić do takiej sytuacji, że mieszkańcy już będą mogli ustać pod tą wiatę, być chronieni przed słońcem, wiatrem, deszczem, a te rzeczy, które wymagają dopracowania i są ewidentne, rozłożyć sobie na późniejszy termin i to wypracowałem póki co z wykonawcą. Tak, by nie zatrzymać wszystkiego i żeby prace postępowały – powiedział Łukasz Żarkiewicz

Swoje zdanie wypowiedział także przewodniczący Komisji Rozwoju i Gospodarki Komunalnej Waldemar Graczyk, który stwierdził:

– Panie naczelniku, to jest po prostu taka żenada, że to się w głowie nie mieści. To ma charakter kryminalny. Ten gościu po prostu śmieje się nam w twarz i próbuje wyłudzić pieniądze. Możecie to nagrać i mu puścić. Ja bym mu tam złotówki nie zapłacił i wyciągnął konsekwencje na maksa. To jest żenujące – dewastuje całą ideę, cały projekt tego, co miało być naprawdę w tym mieście takie kompatybilne i  fajne. Świetne autobusy, nowe wiaty, komunikacja, aplikacja, bilety, przejazdy, ulgi darmowe – ten gość nam to wszystko dewastuje. Nie możecie dopuścić do takich sytuacji.

W odpowiedzi Łukasz Żarkiewicz powiedział:

– Powiem tak. Stosowna korespondencja, wiele spotkań, wiele moich wizyt u producenta tych wiat miało miejsce. Nie przyniosło to jakiegoś większego rezultatu i nie pobudziło w tym człowieku wyobraźni. Stoję przed takim trudnym wyborem – albo odstąpić od umowy i zostawić to co jest niedokończone, co będzie strasznie dużym problemem i ja o tym wiem, albo w ramach jakiegoś kompromisu dojść do końca. Natomiast słusznie Pan zauważył (W. Graczyk – przyp. red),  na pewno to wymaga jakiś konsekwencji finansowych i zostaną one wyciągnięte na podsumowaniu.

Radny Marcin Punpur podkreślił, że martwi go mały rozmiar wiat w stosunku do tego co było. Jest co prawda kilka wiat szerszych, jednak większość z nich jest dość wąska – za wąska i jest to problem, który musiał powstać już na poziomie koncepcji i projektu. Według radnego może się tam zmieszczą ze cztery osoby.

Naczelnik Żarkiewicz tłumaczył, że gdy zaczął pracować w UM, projekt był już w końcowej fazie i jedyne, co udało mu się wywalczyć, to modułowa konstrukcja. Jest to tak skonstruowane, że dodanie każdego kolejnego modułu jest możliwe bez szkody dla architektury przystanku. Dlatego tym nie powinniśmy się martwić, bo jeśli zajdzie potrzeba, zawsze będzie można dodać kolejny moduł bez szkody dla już wykonanej pracy.

Jak skończy się cała historia wymiany wiat, czy prace zostaną zakończone, a wiaty spełnią wymagania mieszkańców? Czy betonowe podstawy zostaną doprowadzone do porządku i jednolitego wyglądu?

Przypomnijmy, że: w postępowaniu na dostawę i montaż 35 wiat przystankowych w Ostródzie zamawiający, czyli Gmina Miejska Ostróda jako najkorzystniejszą wybrała ofertę złożoną przez KJ STAL Konrad Janiak, ul. Mieczysława Piotrowskiego 19/55, 08-110 Siedlce.

Wykonawca zaoferował wykonanie przedmiotu zamówienia za cenę: 740.000,00 PLN brutto.
Wykonawca zobowiązał się do realizacji przedmiotu zamówienia w terminie 150 dni od dnia podpisania umowy.
Wykonawca oświadczył, że na dostarczony przedmiot zamówienia udzieli gwarancji i rękojmi w okresie:
– na konstrukcję wiaty – liczba miesięcy – 48 miesięcy, licząc od dnia protokólarnego odbioru końcowego;
– na pozostałe elementy wiaty – 24 miesiące, licząc od dnia protokólarnego odbioru końcowego;
Czas reakcji w okresie gwarancji będzie wynosił 3 dni licząc od zgłoszenia Zamawiającego.
Wykonawca zaakceptował warunki płatności określone przez Zamawiającego w SIWZ.

Post Author: redakcja

1 thought on “CO Z NOWYMI WIATAMI PRZYSTANKOWYMI ZA 740 TYS. ZŁ? BETONOWE PODSTAWY TO DRAMAT…

    Mieszkaniec Ostrody

    (7 lipca 2021 - 07:13)

    Witam, uważam jako przedsiębiorca i mieszkaniec Ostròdy ktòry miał kontakt z Panem Naczelnikiem. Pan Zarkiewicz “Wielki” Naczelnik pracujacy wiele lat w ròżnych instytucjach w ktòrych jego praca konczyła sie podobnie jak przy tej sytuacji “zgrzytem” poprostu nieodpowiednia osoba na tym stanowisku i tyle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *